Przedszkole nr 30 w Bytomiu

1. Ćwiczenia oddechowe – dmuchanie z różnym natężeniem na zielone paski bibuły różnej długości.

 

2.„Wiosenna łąka” – naklejanie na zielone kartki kolorowych kwiatów z plasteliny. Ćwiczenie dłoni i paluszków poprzez ugniatanie plasteliny. Porządkowanie miejsca pracy po skończonym zajęciu. (Jeśli nie macie Państwo plasteliny w domu, polecam zrobić kwiatka z kolorowych kulek z papieru- dziecko powinno samo ugnieść kulkę i przykleić na kartkę. Można też namalować ogromnego kwiatka farbami na wielkiej kartce)

 

3. Słuchanie opowiadania A. Widzowskiej „Powrót bociana”.

Olek pojechał na kilka dni do babci i dziadka. Pogoda była piękna, a w powietrzu czuło się zapach nadchodzącej wiosny. Nadchodził czas powrotu ptaków, które odleciały do ciepłych krajów. – Widzisz, co jest na dachu stodoły u sąsiada? – zapytał dziadek. – Jakieś gałęzie. Dlaczego są tak wysoko? – zapytał chłopiec. – To jest gniazdo bociana. – Dziadku, tam nikogo nie ma. – Jego mieszkańcy na pewno są teraz na łące i szukają pożywienia. – Szkoda, że nie mamy wysokiej drabiny. Ja bym tam wszedł – powiedział chłopiec. – Mogłyby się nas wystraszyć i opuścić gniazdo. Nie wolno przeszkadzać ptakom. – Nie widać ani jednego bociana. Może zostały w Afryce? – Z pewnością wróciły. Wkrótce z jajek wyklują się małe bocianiątka. A może nawet już się wykluły. – I one też kiedyś odlecą? – Tak, kiedy trochę podrosną i nabiorą sił. – Ja bym tak nie umiał, chociaż już urosłem – stwierdził Olek. – Ja też nie – odparł ze śmiechem dziadek. – Brakuje nam skrzydeł. – I dziobów – dodał chłopiec. Po drodze dziadek opowiadał Olkowi o ptakach, które odlatują przed nastaniem zimy, i wymienił czajki, jerzyki, słowiki, szpaki, skowronki, żurawie, jaskółki i bociany. – Jerzyki? – zdziwił się chłopiec. – Przecież jeże nie latają! – Jerzyki to gatunek ptaków. Tylko nazwa jest podobna, choć inaczej się ją zapisuje. Nagle nad ich głowami przeleciał bocian, a potem drugi. Wylądowały prosto w gnieździe. – Miałeś rację, dziadku! – zachwycił się Olek. – Już są! Skąd wiedziałeś? 134 – Wczoraj słyszałem ich klekotanie: kle, kle, kle. – Kle, kle, kle! – powtórzył Olek. Po powrocie do domu babcia poczęstowała ich pyszną szarlotką, a kiedy usłyszała historię o bocianach, od razu znalazła kolorową książkę i przeczytała Olkowi wierszyk: Kle, kle Klekotaniem zbudził bociek całe gniazdo swoich pociech. Kle, kle dzwoni w ptasich główkach niczym głośna ciężarówka! – Znowu tatko tak klekoce, że zarywa boćkom noce? Czemu tatuś nasz kochany taki dziś rozklekotany? Bocian skrzydłem dziób zasłania, sen miał nie do wytrzymania! – Ach, obudźcie mnie już, błagam, bo was chciała połknąć żaba!

Rodzic zadaje pytania do czytanego opowiadania:

-Dokąd pojechał Olek?

-Gdzie miał swoje gniazdo bocian?

-W jaki sposób przychodzą na świat małe bociany?

-Po czym dziadek poznał, że przyleciały bociany?

-Jakie ptaki odlatują na zimę do ciepłych krajów i wiosną wracają do Polski?

Wtorek z Krasnoludkami

30 marca 2020

Przedszkole nr 30 w Bytomiu